Chyba przysnęłam, bo gdy otworzyłem oczy byłam już na pętli. Leniwie wysiadłam i zorientowałam się gdzie jestem.
Nie.
To nie możliwe.
Byłam 50 mil od Londynu!
Zapomniałam że ten autobus AŻ. Tak daleko jedzie!
Szybko pobiegłam do jakiegoś kiosku który był obok pętli i zapytałam o jakąś taksówkę ( numer telefonu).
Kasjerka odparła że tutejsze taksówki jeżdżą tylko w promieniu 10 kilometrów.
Załamka.
Nie wiedziałam co robić.
Napisałam więc SMS a do Marlee:
Hej, sorki za zniszczenie naszego małego, babskiego dnia 😟
Ale to przez Nialla! Co powiesz na jutro? Mam zajęcia dopiero o 17.
xx Em
Zobaczyłam że mam nową wiadomość od Nialla. Też ją sprawdziłam. Byłam ciekawa dlaczego myślał że się ucieszę.
Hej Em 😎 ***
Słuchaj biorę udział w Xfactorze! Razem z liamem, zaynem malikiem z naszej klasy, louisem Tomlinsonem ( kolega z zajęć piłkarskich ) i kudłatym stylesem. Przesłuchania są w ten wtorek. Pójdziesz nam towarzyszyć? Ploosse 😇
I mam jeszcze jednego newsa: mam dziewczynę! To twoja bff mary ta co się poklocilyscie. Chyba juz jestescie w zgodzie? Anne twoja kuzynka mnie namówiła jakiś czas temu na umówienie się z nią. Dzisiaj nawet do mnie przyjechała! Okej niewazne. Może pójdziemy do Starbuksa? Ja, liam, marlee i ty? Hm? Odpisz czekam
NIALL
Patrzyłam w telefon ze zdziwieniem. Malik w XFactorze?! Kudłaty?! To bardzo dziwne. Może mają talenty, ale nie sądzę żeby przeszli chociaż przesłuchanie. A wogóle Niall chodzi na jakieś zajęc...
Nie myśl o Niallu.
A poza tym, jak on mógł posłuchać jakiejś takiej...... No niewiem.
Mój tok myślenia jest ZA wolny.
No dobra. Trzeba się stąd jakoś wydostać. Do kogo zadzwonić? Kto ma auto? Oprócz pana N.
Marlee? Nie.
Liam? Nie.
O! Może moja mama.
Co?! Siedzi w pracy?! Ech...
Kto jeszcze.....
Katie? Ma zajęcia..
Harry? Harry.......
Podjęłam wyzwanie i zadzwoniłam.
-Ee.... Hej Harry, tu Emma Barn, wiesz, pomogłam ci na korytarzu. Czy jesteś może w okolicach miejscowości....-spojrzałam na tabliczkę z nazwą miasta- Homles Chapel?
-Hej Emma. Oczywiście że pamiętam! Tak, jestem, ale niestety nie mogę ci pomóc ponieważ mam uroczystość rodzinną i nie mogę się wyrwać.
-O nie. A znasz może kogoś....
-Okej, zmiana planów. Zamów taksówkę na ulicę Henryka I , wtedy się spotkamy i obgadamy wszystko.
Zrobiłam co kazał. Trochę się zdziwiłam że tam był, ale może los tak chciał, że Harry z tamtąd pochodzi.
Wysiadłam i zapłaciłam, po czym zadzwoniłam do Kudłatego. Już usłyszałam sygnał gdy koleś w garniturze się do mnie odwrócił.
Wow. WOw. WOW. potrójne WOW.
Był u fryzjera.... KURDE F*K jaki on przystojny!
*** niektóre błędy w SMS są specjalne

0 komentarze:
Prześlij komentarz