Emma's POV:
-Niall....co to było?-odsunęłam się od niego trochę.
-Nie wiem. Musiałem.
Popatrzył na mnie ze smutkiem w oczach i pogłaskał po głowie.
-Dopiero teraz widzę jak źle wybrałem. Emma kocham cię.
-CO?!!? Niall trochę za późno!-zdenerwowałam się. Jak ja byłam zakochana to mnie olał z góry na dół! Choć jeszcze coś do niego czuję....
-Dlaczego?? Czy nie tego chciałaś? Mogę zerwać z Mary nawet teraz.
-CHCIAŁAM. Zwróć uwagę na czas przeszły. Kocham Harry'ego. Przepraszam.-wyrwałam mu się i popędziłam drogą którą jechaliśmy . Wiedziałam że przystanek jest 5 km dalej, ale wolę jechać autobusem niż siedzieć obok Nialla, który znowu wywołuje u mnie papitulację serca.
-Kochasz Hazzę, Hazzę, Hazzę.....-mówiłam to w myślach całą drogę do domu.
No ciekawe co to będzie gdy Harry i Mary się dowiedzą? Dziewczyna się wkurzy że zaczyna przegrywać, a chłopak? Zwątpi w prawdziwą miłość i wierność....domyśli się początkowej intrygi.
A skąd się dowiedzą? Haha, ja ich chętnie poinformuje! Mam dowody....
Marlee's POV:
Postanowiłam pójść na kawę. Odprężę się. Może się uda.
Gdy tylko weszłam do kawiarni od razu go zobaczyłam.

Brian McConery.
-Hej Lee! Dawno się nie widzieliśmy,prawda?-chłopak uśmiechnął się. Odwzajemniłam uśmiech.
W dawnych latach, gdy mieszkałam w Irlandii mieszkałam obok niego. Zawsze mnie rozśmieszał-wystarczyła sama jego obecność, choć nie był jakimś wybrykiem natury-po prostu tak mam.
-Cześć! Co u ciebie? Przeprowadziłeś się do Londynu?-zapytałam zaintrygowana.
-Nie, tylko na tydzień przyjechałem. A u ciebie?
-Dobrze, oprócz tego że dziś zginęła moja przyjaciółka.-westchnęłam.
-Oj. Współczuję. Wiem jak to jest-stracić kogoś bliskiego.-poklepał mnie po ramieniu.
Rzeczywiście, wiedział. Jego brat Michael zginął w wypadku samochodowym.
Pokiwałam głową i zamówiłam kawę. Maraton kofeiny czas zacząć!

Haha Brian - nie był to wybryk natury. Ojj, jesteś pewna? :D
OdpowiedzUsuńMaraton "Before One Direction FF" czas zacząć!