Emma's POV
Dojechałam do domu w jakieś 30 minut. Gdy do niego weszłam, miałam ochotę wziąć długą, gorącą kąpiel, a potem rzucić się na łóżko i poczytać książkę.
Niestety nie było mi to dane - natychmiast po przekroczeniu progu budynku dostałam SMS-a od Harry'ego.
Przyjedź do Starbucksa, tego najbliżej twojego domu. Musimy pogadać.
Co znowu?! Boję się. Nie lubię słowa ,, musimy pogadać".
Marlee's POV
Zjawiłam się w domu w samą porę - pod drzwiami stał Niall.
-Eee...Niall? Co ty tu robisz? -Zapytałam zdziwiona.
-Musimy dokończyć prezent dla Emmy pamiętasz?-lekko się uśmiechnął.
-NO TAK! Kompletnie o tym zapomniałam! -Jutro Wigilia Wigili Świąt Bożego Narodzenia! Prezent musi być gotowy na tą drugą Wigilię.
Chłopak pokiwał głową i popatrzył na drzwi.
-Wejdziemy do środka?
Tym razem ja pokiwałam, po czym otworzyłam drzwi.
Zostawiłam Nialla w kuchni a sama poszłam po prezent (był w moim pokoju)
Jednak po wejściu do pomieszczenia zobaczyłam że na miejscu przedmiotu leżała jakaś koperta. Ze zdziwieniem ją otworzyłam.
W środku były zdjęcia. Był na nich Niall......całujący się z Emmą?! Oniemiałam. Co to ma znaczyć?! Em jest przecież z Harrym! Skąd w ogóle te zdjęcia się wzięły?!
Smutna Wróciłam do blondyna. Wskazałam na zdjęcia. Patrzył na nie chyba jeszcze bardziej zdziwiony niż ja.
-Skąd to masz? -Zapytał.
-Leżało na miejscu prezentu. Powiesz mi, co to ma znaczyć?
Z chłopaka wypłynął potok słów:
NoboodkryłemżeniekochamMarytylkoEmmęaleJakwyznałemjejmiłośćtouciekłainiewiemcomamrobićajeślitezdjęciazobaczymaryzanimzniązerwętobędziesmutnajestemidiotą!-wydyszał.
A ja miałam nadzieję...Wszystko przypadło. Mam tylko nadzieję że Niall nie zniszczy kolejnej przyjaźni...
Harry's POV
Dotarłem do wyznaczonego miejsca spotkania. Emmy jeszcze nie było, za to ja byłem tak zdenerwowany że ręce mi się trzęsły, i musiałem je czymś zająć.
Poprosiłem o cappuccino i zacząłem przeglądać menu. Były w nim oczywiście głównie napoje kofeinowe, jednak znalazły się także ciasta. Zamówiłem jeszcze brownie.
Nareszcie Emma dotarła do kawiarni i usiadła przy moim stoliku.
-O co chodzi? -zapytała.
Popatrzyłem na nią. Miała brązowe oczy, a ozdobione jasną opaską włosy spływały po ramieniu. Była śliczna. Nie wyglądała na kogoś, kto by mógł zadać mi taki cios.
-Wyjaśnisz mi to?-pokazałem dziewczynie fotografie.
Chwila ciszy.
-Harry...to nie to co myślisz -cicho powiedziała.
-A jak sądzisz, co myślę? Co mogę pomyśleć, gdy widzę fotki mojej dziewczyny całującej się z jej dawną miłością? I w dodatku dziewczyny z którą jestem jeden dzień?! - podniosłem głos. -Z nami koniec!- dodałem jeszcze. Wziąłem moje zamówienie na wynos i spojrzałem na Emmę. Zalała się łzami. Zrobiło mi się żal, ale to jedynie jej wina.
Wyszedłem.
Emma's POV
To koniec. Koniec wszystkiego. Wszystko się zawaliło! Jeszcze rano wyznał mi miłość a teraz....To moja wina. Gdyby nie to fakt że jeszcze coś czuję do Nialla (minimalnie ale coś jest) to nie odwzajemniłabym pocałunku! Chcę pogadać z Lee.
Po drodze do jej domu wylałam chyba 10 litrów łez.

0 komentarze:
Prześlij komentarz