Jula, wiesz że piszę go tylko dla Ciebie? Nikt już tu nie wchodzi :-D
Gdy weszłam do szkoły zauważyłam jak wiele się zmieniło przez te 2 miesiące.
Nowe szafki, odnowiona sala gimnastyczna, karteczka informująca o doborze do drużyny koszykarskiej....
Weszłam do mojej klasy pewna że będę ostatnia,jednak się myliłam.
W klasie siedział tylko ten laluś Malik i sportowy Mark, jak zwykle w sportowym stroju.
-Hej-przywitałam się bez entuzjazmu.
-Mhm- Mark coś sprawdzał na Facebooku.
Malik tylko na mnie popatrzył i wrócił do piłowania paznokci błyszczącym pilniczkiem. Co za gwiazdor.
Usiadłam w drugiej ławce, w środkowym rzędzie. Moje ulubione miejsce.
Nie mogłam się doczekać aż zobaczę Mary. Tak dawno się nie widziałyśmy! Ja całe wakacje dorabiałam sobie w pracy dorywczej a ona pojechała do Ameryki Południowej. Nawet do siebie nie zadzwoniłyśmy.
Minuty mijały. Zjawiło się coraz więcej osób:
Brzydka Joanna, Matt ( nie wyprzystojniał), Katy Nieuk i paru innych, ale Mary, Elizabeth ani naszej wychowawczyni wciąż nie było.
Z nudów zaczęłam przysłuchiwać się ploteczkom Joanny i Katy.
-Słyszałaś że Matt zapisał się na kurs fotografii?
-Tak. Ciekawe po co? Robi idiotyczne zdjęcia, a zajęcia z panem Wyczolkowskim mu nie pomogą.
-Haha chyba że zostaniemy jego modelkami!
Co za bzdury.
Wreszcie, spóźniona o 40 minut pani Osher weszła do sali.
-O MÓJ BOŻE! Przepraszam was kochani! Zapomniałam że dzisiaj 1 września!!!
Wszyscy zaczęli chihotać. Ja też się zaśmiałam.
Zaczęła się gadka o szkole o nowym roku itd. Same nuuudddyyy.
Wpatrywałam się w drzwi, ale nie wchodziła przez nie ani Mary ani Elizabeth.
-..... I tak naprawdę to już wszystko. Możecie iść do domów. Jutro wam podam plan lekcji więc macie usprawiedliwienie na nie wzięcie książek od poszczególnych przedmiotów. Do widzenia.
Klasa 2 D zaczęła się zbierać. Ja jakoś dużo rzeczy nie miałam, tylko parę książek ( nie wspomniałam ze przed wejściem do szkoły wstąpiłam do księgarni)
Wychodząc ze szkoły potknięłam się na schodach. Już szykowałam się na okropne zdarcie skóry gdy poczułam że ktoś mnie złapał.
-Tylko nie Gruby Bart ani Mark ani Malik, proszę! -modliłam się
Wstałam i spojrzałam na mojego,, Bohatera". O Boże. To Niall Horan.
- Hej Niall. Dzięki że mnie złapałeś.- zaczęłam niepewnie.
-Nie ma sprawy- uśmiechnął się.
W 1 klasie podobał mi się i od tamtej pory trochę się go wstydziłam.
- Nie widziałam cie na rozpoczęciu roku - mimo wszystko ciągnęłam rozmowę.
-Nie było mnie bo pomyliły mi się godziny, więc nie potrzebnie wprowadzałem moje cudowne autko- pokazał palcem czarne cudeńko.
-Wow.-szczena mi opadła.
-Może zawieźć cię do domu?
O nie. Czy znowu zaczyna mi się podobać?
-Chętnie.-odpowiedziałam i wpakowaliśmy się na miejsce pasażera.

0 komentarze:
Prześlij komentarz